i am what i am

się zaczęło coś powoli ruszać.
w temacie, że zacząłem robić wreszcie jakieś rzeczy nie związane li i jedynie z “pracą”. wydłubałem jak na razie wzorek zacny dla annalisy, zrobiłem projekty dwóch koszulek i dwóch desek snowboardowych (to na fali zajawki, oczywiście), robi się kolejny rzucik na koszulkę/koszulki…

może postanowienie jakieś noworoczne poczynię, coby się wziąć za siebie w końcu – ponad rok opierdalania i klapek na oczach wystarczy, trzeba coś zacząć zmieniać, bo mnie w tym stanie zastanie III wojna światowa, zlodowacenie i ocieplenie jednocześnie.

czuj duch.